Fragmenty

1.
Betty za nic w świecie nie chciała wejść do samochodu. Tak bardzo bała się ludzi, że nie była w stanie im zaufać. Miała ku temu powody…
– Weźmy ją siłą i wnieśmy do auta – powiedział pracownik schroniska.
Jednak zwierzę stawiało wyraźny opór. Duża suka rasy bernardyn, choć bardzo wychudzona, z pewnością ważyła około 40 kilogramów. Nie sposób było ją podnieść, nie dała się też podejść z żadnej strony. Nie chciała też spojrzeć w oczy żadnemu z nas, jakby sam wzrok człowieka mógł wyrządzić jej krzywdę.
– Dawajcie wszyscy razem. Najtrudniejszy pierwszy krok – zachęcał pracownik, po czym otoczyli ją wszyscy kołem.
Suka skuliła się jeszcze mocniej i zaczęła warczeć.

 

………………………………………………………………………………………………………………………………………….
2.
Akurat w Wigilię Bożego Narodzenia sąsiedzi zgłosili, że pies trzymany jest na krótkim sznurku pod ścianą, gdzie postawiona jest jedna deska. Właściciele nie zrobili jej nawet budy. Biedaczka chowała się pod tę deskę, ale wiadomo, że taka deska nie ochroni przed mrozem i wiatrem!
………………………………………………………………………………………………………………………………………….
3.
Jej pierwszy spacer był niesamowity. Oprócz tego, że machała ogonem, na jej twarzy pojawił się uśmiech. Tak, uśmiech. Psy też się potrafią uśmiechać. Po raz pierwszy zobaczyłem jej wesołe oczy. To był jej pierwszy spacer, a ja szalałem ze szczęścia. Idąc wyglądała, jakby tańczyła. Zachowywała się, jakby przypominała sobie słońce i niebo, powietrze i łąki.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.